– Panie Simons, jeśli po prostu złapiemy osobę, która przyniesie panu kawę, prawdopodobnie złapiemy tylko kozła ofiarnego. Ten, kto naprawdę pociąga za sznurki, pozostanie w ukryciu – powiedziała.
Przedstawiła sedno swojego planu. – Oni się ukrywają, a my jesteśmy na widoku. Mam plan. Pokój przesłuchań jest szczelnie zamknięty; nikt na zewnątrz nie wie, co się tam dzieje.
– Oto moja propozycja. Pr






