Z punktu widzenia Evelyn
Właśnie skończyłam zmianę. Mój szef, skończona szumowina, znów zgarnął moje napiwki. Idąc przez mroźne ulice, drżę z zimna. Coś było nie tak tej nocy. Ulice były zbyt ciche, a wokół mnie osiadło uczucie niepokoju. Ignorując to, idę dalej, zimny śnieg wpada do moich balerin, sprawiając, że drętwieją mi palce. Pracuję w tej samej kawiarni od dwóch lat; nie płacą dużo, ale pr






