– Och... zapytał mnie, co zamierzam zrobić ze swoim życiem, no wiesz, po tym jak wygaśnie kontrakt... – odpowiedziałam.
– A ty co powiedziałaś? – zapytał Hayden.
– Powiedziałam mu, że o tym nie myślałam. Innymi słowy, nie mam kompletnie pojęcia... – odparłam, starając się brzmieć beztrosko.
– Zabawne, ale do ciebie pasuje – skwitował Hayden z rozbawieniem.
– Obiecał jednak, że nadal będzie płacił






