Kiedy tylko drzwi sypialni zamknęły się za mną, łzy, które rozpaczliwie powstrzymywałam, popłynęły swobodnie z moich oczu. Ciepłe łzy spływały po moich policzkach, a ja nawet nie trudziłam się, by je otrzeć. Czułam się zbyt zmęczona, by w ogóle podnieść ramiona. Moja klatka piersiowa bolała i piekła. Oddychanie stawało się coraz trudniejsze. Podeszłam do łóżka i opadłam na nie, wtulając twarz w po






