Dobra, gotowe!
Odłożyłam ołówek, który trzymałam w dłoni, i gwałtownie odwróciłam głowę, by spojrzeć na zegar na ścianie.
15:50
Udało mi się!
Hayden jeszcze nie wrócił, a praca, która miała być dla niego prezentem, jest ukończona.
Spojrzałam w dół na rezultat mojego potu i łez, i nie mogłam powstrzymać uśmiechu. Wpatrywanie się w ten szkic na papierze sprawiło, że trochę się zarumieniłam. Chyb






