– Myślę, że znajdę sobie pracę… – powiedziałam cicho.
– Pracę? Brzmi dobrze… – odezwała się z zainteresowaniem babcia.
Wtedy uświadomiłam sobie, że musiałam wypowiedzieć swoje myśli na głos. Reakcja babci przekonała mnie, że to prawdopodobnie właściwy krok w tym momencie. Skoro Hayden już poszedł naprzód, powinnam zrobić to samo. Przecież nie mogę użalać się nad sobą do końca życia.
– Powinnam






