– Kiedy tu dotarłeś? – zapytałam.
Innymi słowy, jak dużo przed chwilą usłyszał?
– Od momentu „miło cię poznać” – odpowiedział Hayden, po czym uśmiechnął się do mnie szeroko.
Czy to nie było… na samym początku? Świetnie, czyli słyszał wszystko.
– Czy rozmowa z twoim zmarłym bratem pomogła ci podjąć decyzję? – zapytał Hayden, a ja nie byłam pewna, czy był sarkastyczny, czy nie.
– Nie za bardzo… – wy






