Połowa mężczyzn zaprowadziła mnie do ogrodu, podczas gdy druga połowa zespołu podążała tuż za nami. Uważałam to wszystko za przesadzone i bardzo zabawne. To znaczy, po prostu szłam do ogrodów tuż przed tą rezydencją. Teraz, gdy o tym myślę, ciocia nie oprowadziła mnie jeszcze po rezydencji, bo musiała być bardzo zajęta zajmowaniem się moimi innymi prośbami. Nie miałam jednak nic przeciwko temu, po






