– Umm... przepraszam, czy mógłby pan przynieść piłeczkę Małego Haydena? Jest w moim pokoju. Myślę, że jeśli poprosi pan jedną z pokojówek, bez problemu ją panu przyniesie... – poprosiłam błagalnym tonem.
– Jasne... – odparł beznamiętnie jeden ze strażników po krótkiej pauzie.
Kontynuowałam szkicowanie, a wkrótce potem Mały Hayden miał już czerwoną piłeczkę do zabawy na trawie. Gdyby tylko miał k






