– Witaj w domu! – przywitałam Haydena radośnie.
Pomachałam do niego ręką, podczas gdy druga była zajęta trzymaniem Małego Haydena. Hayden posłał mi przelotne spojrzenie pełne zaskoczenia, po czym jego oczy zwęziły się podejrzliwie, przenosząc się ze mnie na szczeniaka w moich ramionach. Postanowiłam dla odmiany trochę zaskoczyć Haydena, czekając na niego tuż na schodach prowadzących do głównych d






