Bardzo uważając, by go nie obudzić, zaczęłam przysuwać się powoli do brzegu łóżka, przygotowując sobie drogę ucieczki. Poczułam, jak ogarnia mnie ogromny triumf, kiedy moje stopy dotknęły wreszcie podłogi. Zsunęłam cicho ciało z krawędzi łóżka, a w momencie, gdy miałam bezpiecznie wylądować w pozycji stojącej, nagłe, ostre szarpnięcie za moje ramię zatrzymało mnie w miejscu.
– Dokąd myślisz, że i






