Po tym wszystkim, co Hayden mi przed chwilą robił, całkowicie zapomniałam, że Mały Hayden znajdował się w pokoju. Szczeniak wpatrywał się w moją twarz, a ja czułam potworne zażenowanie. Aż do teraz tak głośno krzyczałam w mojej ekstazie…
– Umm… Mały Hayden patrzy… – powiedziałam cicho, czując coraz większe zawstydzenie.
– Dobrze. Może rozpocząć swoją edukację na wczesnym etapie życia – stwierdził






