– Zrób to. Kiedy skończysz, wyjdę – powiedział Hayden, a jego dłoń puściła mój nadgarstek, jakby właśnie przypomniał sobie, że nadal go trzyma.
Krew z powrotem napłynęła do dłoni, więc szybko rozmasowałam nadgarstek, by przyspieszyć krążenie. Hayden nie powiedział nic więcej, przeszedł tylko do pobliskiego krzesła i usiadł. Znów przeniósł na mnie wzrok, przyglądając mi się biernie. Wyglądał, jakb






