Moje oczy powędrowały w stronę stołu pełnego różnych narzędzi do krępowania. Ostatecznie sama się nie związałam, a Hayden nawet nie zadał sobie trudu, by to zrobić. I tak nie mogłabym uciec z tego pokoju, a może... wcale nie chciałam uciekać.
„Zostań tutaj. Kiedy wszystko się skończy, będziesz mogła odejść”.
Słowa Haydena powracały, by mnie dręczyć, a mój umysł nie potrafił wymazać obrazu jego po






