Po zostawieniu Malissy w podziemnym pokoju, Hayden wrócił do siebie, gdzie zastał bardzo zmartwioną Ciocię, krążącą po jego salonie. Rozejrzał się po przesadnie udekorowanym stole w jadalni oraz ogromnej ilości nietkniętego jedzenia, zastanawiając się, z jakiej okazji przygotowano tę ucztę.
– Co to ma być? – zapytał bez ogródek.
– Hayden! Dlaczego wracasz tak późno?! Gdzie jest Malissa? Miała si






