„Haha... nie mówisz chyba teraz poważnie” – mruknęłam, przewracając oczami.
„Właściwie to jestem teraz całkiem poważny. Jeśli powiesz mi, że chcesz poślubić Haydena i prowadzić z nim spokojne życie z dala od tego niebezpiecznego i mrocznego świata, może po prostu zostawię mojego brata w twoich sprawnych dłoniach” – odpowiedział Harvey i choć mówił swobodnym tonem, wyczułam w jego słowach śmiertel






