– Nie ufam ani jednemu z jego słów i ty też nie powinnaś. Nie zwracaj na niego i jego słowa uwagi – odpowiedział spokojnie Hayden.
Gdybym tylko potrafiła tak precyzyjnie kontrolować swój umysł, właśnie to bym zrobiła. Nie zawsze jednak było to takie proste. Ciekawość była niczym klątwa.
– Chodź tutaj – rzucił zachęcająco Hayden, przyzywając mnie gestem.
Zastanawiałam się, czego chciał. Mimo to






