Dotarliśmy do naszego kolejnego celu, którym był jeden z najsłynniejszych, luksusowych hoteli w mieście. Hayden zaparkował samochód tuż przed wejściem do hotelowego lobby, skąd natychmiast podszedł do nas ubrany w czarny garnitur parkingowy, aby mu pomóc. Bez słowa Hayden położył dłoń na dole moich pleców i zaczął mnie prowadzić do środka.
"Nie zachowuj się tak nerwowo..." – szepnął mi Hayden tuż






