– Hayden… – wyszeptałam jego imię, gdy wyczułam pożądanie w jego spojrzeniu, kiedy się we mnie wpatrywał.
Ogień pożądania płonący głęboko w jego oczach wydawał się tak niebezpieczny, że bezwiednie cofnęłam się przed nim. Moja reakcja zdawała się bawić Haydena jeszcze bardziej niż przedtem.
– Dokąd to się wybierasz? – zapytał z przekorą Hayden.
Wydusiłam z siebie cichy okrzyk, gdy jego ramiona op






