– Ile jeszcze do wielkiego otwarcia? – zapytał Hayden, w połowie żartobliwie.
Wiedziałam jednak, że traktował to całkiem poważnie. Zanim się zorientowałam, obecność Haydena stała się dla mnie krzepiąca i wspierająca.
– Może za kilka miesięcy? – wyraziłam na głos swoje najlepsze przypuszczenie.
– Aż tyle? – zapytał sceptycznie Hayden.
– Cóż, projekty nie są jeszcze nawet gotowe, a remont się jeszcz






