Z perspektywy Maddoxa
"Nara, mały kutasie!" Krzyknąłem do mojego najlepszego przyjaciela Kyle'a, kiedy zacząłem wbiegać po schodach.
"Nara, żałosny pajacu!" Odkrzyknął Kyle.
Wbiegłem po schodach, ale na zakręcie zderzyłem się z kimś, kto z nich zbiegał. Zderzyliśmy się i powaliłem ją do tyłu, spadając prosto na nią. Moje czoło odbiło się od jej obojczyka. Jęknąłem i szybko złapałem się za czoło.
"






