Punkt widzenia Damiena
Dzisiaj Xavier i ja zdecydowaliśmy, że Theo musi wyjść z domu.
Był oporny, więc zamiast zabierać go do miasta, jak początkowo planowaliśmy, postanowiliśmy wziąć go do ogrodu.
Xavier i ja szliśmy trzymając się za ręce za Theo, który spacerował po ogrodzie w całkowitym zachwycie.
Obserwowaliśmy, jak powoli przechadza się, wyciągając dłonie i delikatnie muskając nimi kwiaty.
Co






