POV Xaviera
– Sprawimy, że tobie też będzie dobrze. Zgadzasz się, kochanie? – powiedziałem, łapiąc za brzeg jego koszulki. Przeszukiwałem jego twarz, żeby sprawdzić, czy tego nie chce.
– Okej – powiedział bez tchu, a jego głos brzmiał chropawo. Wpatrywałem się w jego piękne, ciemnozielone oczy, powoli ściągając z niego koszulkę przez głowę.
Damien delikatnie położył go na plecach i zdjął mu spodni






