Perspektywa Reida
Julian zaskomlał, a ja delikatnie chwyciłem tył jego głowy i przycisnąłem jego twarz do swojej klatki piersiowej, drugą ręką masując mu plecy.
Chwilę później moja siostra i ojciec wpadli z powrotem do gabinetu. Siostra podbiegła do Juliana i spróbowała przyciągnąć go do siebie, ale oczywiście jest mała i nie była w stanie go podnieść.
Ojciec odsunął ją na bok i wziął go na ręc






