Perspektywa Reida
Wreszcie skończyłem tę cholerną papierkową robotę – pomyślałem, wchodząc po schodach do swojego pokoju, żeby przygotować się na randkę. Kiedy moja dłoń sięgnęła do klamki, zatrzymałem się, odbierając połączenie w umyśle.
– Cholera, Reid, zjaw się natychmiast przy głównej bramie!
– powiedział Damien przez więź.
Wypuściłem z siebie westchnienie i spuściłem głowę. – Kurwa! – szepnął






