Perspektywa Isabel
Kurwa, miałam nadzieję, że nigdy więcej nie zobaczę tego miejsca! – pomyślałam, rozmasowując obolałe nadgarstki. Przekroczyłam spaloną stertę dupków i wyszłam z celi.
Zatrzymałam się, sięgnęłam pod koszulkę i wyciągnęłam naszyjnik, który miałam na sobie. Ujęłam kryształ w dłoń i potarłam go w palcach.
Bogini, jak dobrze, że Addison mi to dała. To cholerstwo naprawdę zadziałało!






