Perspektywa Reida
Powoli schodzę na dół i wychodzę przez frontowe drzwi. Wypuszczam powietrze, zbliżając się do grupy.
„W porządku, ruszajmy!”
Krzyczę.
Głowa mojego ojca obraca się w moją stronę, a jego wyraz twarzy zmienia się, gdy idzie ku mnie.
„Reid, musimy zrobić to innego dnia. Nie możesz tak iść”.
Mówi, kładąc mi dłoń na ramieniu.
Warczę z frustracji.
„Nie, robimy to dzisiaj. Wszyscy już t






