Maddox
Była szósta rano, kiedy zbiegłem po schodach, bez koszulki, ubrany tylko w zupełnie nową parę krótkich spodenek i trampki, które Dean dał mi poprzedniej nocy.
On był już na zewnątrz i na mnie czekał. Podszedłem do fontanny, przy której rozciągał się, jakby był gotowy do startu.
– Nie sądziłem, że naprawdę się pojawisz – powiedział, prostując się na mój widok.
Uśmiechnąłem się półgębkiem, ro






