Maddox
Pierwsze słowa Tiffany jasno wskazywały, że to ona stała za tym wszystkim, ale Harper tak bardzo to wypierała, że odepchnęła ją na bok.
– Gdzie jest moja siostra? Co jej zrobiłaś? – Głos Harper łamał się z paniki, gdy gorączkowo rozglądała się wokoło.
Tiffany przyłożyła dłoń z nieskazitelnym manikiurem do ust, by powstrzymać śmiech. Jej oczy błyszczały z drwiny. – Aww... rżniesz głupią? Nie






