Harper
Maddox powiedział mi, że dotarliśmy na miejsce, ale każde spojrzenie w stronę horyzontu ukazywało tylko niekończące się, puste tereny.
– Mam wrażenie, jakbyśmy od wieków jechali tą limuzyną, odkąd powiedziałeś, że dotarliśmy. – Spojrzałam na niego, mówiąc to, i nie brzmiało to nawet jak protest, lecz czysta ciekawość.
Nie odpowiedział od razu, tylko zerknął na mnie kątem oka. – Każdy tak si






