Harper
Maddox minął ze mną pierwsze piętro, prowadząc aż zatrzymał się w nietypowo wyglądającym miejscu na korytarzu. Przed właściwymi drzwiami znajdowały się zakratowane drzwi, co sprawiło, że z ciekawością przechyliłam głowę. Przypominało mi to też te drugie drzwi w jego domu w San Francisco.
Nonszalancko sięgnął do kieszeni marynarki swojego garnituru, wyciągnął pęk kluczy i podszedł bliżej, by






