Harper
Nawet nie naciskałam, żeby móc ponownie zobaczyć zdjęcie jego mamy, ani nie pytałam, dlaczego je zabrał, zanim skończyłam na nie patrzeć. Byłam wystarczająco ostrożna, aby trzymać się pewnych wyznaczonych granic. Oczywiście nie miał ochoty zbytnio o niej rozmawiać.
Z pustym wyrazem twarzy usiadł po drugiej stronie łóżka, a między nami znajdowało się pudełko. Przez kilka sekund powietrze sta






