Harper
Zostawiliśmy posiadłość Aldridge'ów daleko w tyle i byliśmy już w połowie drogi do mojego mieszkania, ale ja wciąż odtwarzałam w głowie jeden z momentów, które uważałam za najistotniejsze. Nie był to ten, w którym zaprowadził mnie do swojej starej sypialni. Jasne, to było wyjątkowe, ale to nie to zaprzątało mi myśli.
Chodziło o ostrzeżenie, które dał Tiffany i jej matce w salonie tuż przed






