GENEVIEVE
Noc ciągnęła się okrutnie i bez końca.
Próbowałam zamknąć oczy, próbowałam pozwolić, by pochłonął mnie sen, ale za każdym razem, gdy mrugałam, widziałam go. Drzwi zamykające się za nim, jego oddalające się plecy, ciszę połykającą mnie w całości.
Mój telefon leżał na szafce nocnej, a jego ekran drwił ze mnie nieodebranymi połączeniami, niewysłanymi wiadomościami. Powtarzałam sobie,






