GENEVIEVE
Kuchnia była nieruchoma, kiedy do niej weszliśmy.
Złote światło przenikało przez wysokie okna, malując miękkie, bursztynowe pasy na marmurowych blatach i lśniących czarnych sprzętach. Powinna była wydawać się chłodna. Niemal sterylna. Jak z rodzaju kuchni, które ludzie oglądają tylko w katalogach.
Ale dzisiejszego ranka... tak nie było.
Wydawała się ciepła. Udomowiona.
Wydawała się nasza






