Steven i lekarz wyszli razem. Lekarz mówił coś do niego, a Steven wyglądał na całkiem zadowolonego. Podszedł do mnie i ujął moją dłoń. "Stephie..."
Jego palce były odrobinę chłodne. Jego uścisk sprawił, że moje serce uspokoiło się w piersi. "Czy coś cię trapi?"
Zawsze potrafił przejrzeć mnie na wylot. Pokręciłam głową. "Nie, wszystko w porządku. Chodźmy do domu."
Przez całą drogę do domu byłam roz






