„Michael, Stephie nie chce, żebyś się ze mną ożenił” – powiedziała Yasmin z płaczem.
„Zignoruj ją. Po prostu się zaręczmy. Kiedy skończą jej się pomysły, wróci”.
Michael myślał, że robię to specjalnie, żeby zepsuć im plany na kolację zaręczynową.
Już ogłosił wszystkim kolację zaręczynową. Sądził, że skoro machina ruszyła, przestanę go dręczyć.
Nie miał jednak pojęcia, że ja dawno temu z niego zrezygnowałam.
Gdybym nadal żyła, byłabym teraz w samolocie, opuszczając ten kraj.
„Michael, dlaczego Stephie mnie nienawidzi? Najpierw zepchnęła mnie ze schodów i omal mnie nie zabiła.
„A teraz robi to wszystko, żeby powstrzymać nasze zaręczyny. Jeśli ciocia Lois się dowie, nigdy się na to nie zgodzi”.
Yasmin płakała dalej.
Michael wyglądał teraz na jeszcze bardziej rozzłoszczonego. „Cóż innego może zrobić, oprócz stosowania sztuczek na mojej matce?”
Uśmiechnęłam się z pogardą. Nawet nie miałam teraz ochoty niczego wyjaśniać.
I tak nie słyszał, co mam mu do powiedzenia.
Nie słuchał mnie nawet wtedy, gdy jeszcze żyłam, a co dopiero teraz, gdy byłam martwa.
…
Michael i Yasmin weszli do sypialni, a ja usiadłam na kanapie z poczuciem beznadziei.
Od czasu do czasu z sypialni dobiegał śmiech, co było jak ostry nóż rozcinający moją duszę.
Patrząc w dół na swój brzuch, czułam drżenie własnej duszy.
Dziecko, które nie zdążyło się nawet jeszcze ukształtować, zniknęło razem ze mną, ot tak.
Byłam pewna, że gdyby Michael dowiedział się, że umarłam, nosząc jego dziecko, spałby spokojnie.
Bądź co bądź, wreszcie ktoś pomógł mu pozbyć się ciernia, który tak bardzo mu uwierał.
O trzeciej nad ranem zadzwonił telefon Michaela.
„Słucham?” – odebrał z irytacją Michael.
„Panie Ford, nad rzeką Jadebrook znaleźliśmy pozbawione głowy ciało kobiety. Potwierdzono, że bransoletka na nadgarstku należy do pańskiej siostry, Stephanie. Prosimy o przyjazd w celu identyfikacji zwłok”.
Michael zerwał się z łóżka, a jego oddech przyspieszył.
Na zewnątrz zagrzmiało i uderzyła błyskawica. Michael nagle poczuł silny ból głowy.
„Stephie?”
Przez ułamek sekundy, gdy piorun uderzył w ziemię, Michaelowi wydało się, że dostrzegł jakąś sylwetkę w salonie.
Wyglądała jak Stephanie.
Byłam zdezorientowana i spojrzałam na Michaela. Czy on mnie widzi?
Zaraz potem zaklął i chwycił swoją kurtkę, zbierając się do wyjścia.
Yasmin również się obudziła. Wyszła z pokoju, nie wkładając butów.
„Och, Stephanie. Nie powinnaś winić mnie. Powinnaś winić Michaela za to, że jest zbyt idealny.
„Kto nie chciałby go tylko dla siebie? Ja też nie sądziłam, że będziesz tak głupia i faktycznie mi uwierzysz. Dobrze ci tak, że nie żyjesz!”
Rozwścieczona, rzuciłam się w jej stronę. Spróbowałam chwycić ją za gardło ze wszystkich sił i krzyknęłam: „To ty! Ty mnie zabiłaś! Zabiję cię!”
Zrobiłam wszystko, co tylko przyszło mi do głowy, by zabić tę kobietę, która była przyczyną mojej żałosnej śmierci. Jednak nic nie mogłam zdziałać. Nie mogłam jej nawet tknąć palcem.
Nie mogłam się zemścić. Nie mogłam zrobić absolutnie nic.
…
W międzyczasie Michael dotarł na posterunek policji.
„Zmarła została zgwałcona przed śmiercią. Ubrania, które ma na sobie, również do niej nie należą”.
Michael stał spięty obok stołu w kostnicy. „Stephanie zgubiła tę bransoletkę dwa miesiące temu”.
„Jest pan pewien, że to ta sama?” – zapytał policjant.
„Tak. Należała do mojej babci”.
Bransoletka miała zostać przekazana przyszłej synowej rodziny Fordów. Bądź co bądź, to Michael wręczył ją Stephanie, gdy ta miała osiemnaście lat.
„Stephanie ma… pieprzyk na prawej piersi”. Michael zamilkł na dłuższą chwilę, po czym wypowiedział moje cechy szczególne. „Ma czerwone znamię po… lewej stronie wzgórka łonowego”.
Powiedział policji, że jestem jego siostrą. Ale jakim cudem brat mógłby wiedzieć o tak ukrytym i intymnym znamieniu?
Policjanci byli osłupiali. Wymieniwszy spojrzenia, pozwolili koronerowi kontynuować oględziny ciała.
„Jeśli to, co pan opisał, jest prawdą, w takim razie to ciało nie należy do Stephanie Carlson”.
Michael powoli zamknął oczy. Było oczywiste, że odetchnął z ulgą.
„Panie Ford, wydaje się, że wiele pan przed nami ukrywa”. Prowadzący sprawę policjant zmarszczył brwi i wyprowadził Michaela z sali.
„Jakie naprawdę łączą pana relacje ze Stephanie?”






