Cassidy
Uśmiech Mavericka się poszerzył, a chłopiec zarzucił ramiona na szyję Cartera. „Ja ci pomogę.”
Carter zaśmiał się i odwzajemnił uścisk. „Doceniam to, stary.”
Musiałam cofnąć się z powrotem do pokoju Mava i powstrzymać łzy. O mój Boże, czy mogło być coś bardziej rozczulającego? Odpowiedź brzmiała: nie, a ja spędziłam sześć lat, tracąc to wszystko.
„Cass?” Carter wszedł do pokoju M






