Mack
„Ponieważ rozłączanie się bez słowa jest niegrzeczne, informuję cię, że właśnie się rozłączam”. I tak też zrobiłam. Opadłam na łóżko i przeciągnęłam dłońmi po twarzy. Barney wsadził nos w zgięcie mojego łokcia, a ja przytuliłam go do siebie. „Chłopaki są żałosne, Barney”.
Z jękiem wciągnęłam piżamę i ruszyłam do łazienki. Po rozczesaniu włosów, zwinęłam je w niedbały kok na czubku głowy






