Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zauważyłam znajomą sylwetkę zmierzającą w naszą stronę. – Co jest...?
Mack wyglądał na odczuwającego ulgę... a potem na wściekłego. Wyglądał też obłędnie. Ciemne dżinsy, motocyklowe buty, czarna koszulka typu henley z długim rękawem i jego skórzana kurtka to był naprawdę dobry zestaw.
– Kochanie, to wynosi stalking na zupełnie nowy poziom – powiedziałam, próbując






