Remington
Trzy lata później…
– Jesteś piękna – szepnął Merrick zza kulis.
Uśmiechnęłam się szeroko i pocałowałam go, uważając, by nie rozmazać makijażu. – Dziękuję, kochanie.
– Połamania nóg.
Pokiwałam głową i rozległ się mój sygnał. Byłam Wieszczką Cukrową w Dziadku do orzechów. Prawdę mówiąc, nie był to mój ulubiony balet, ale przynosił mnóstwo pieniędzy zespołowi, któremu byłam całk






