Train
Przechodziłem przez główną salę klubu w chwili, gdy jedno z dzieci mojego prezesa, Flash, cisnęło butelką po napoju w ścianę, rzucając głośne „Kurwa!”, kiedy szkło się rozprysło. Uniosłem futerał na gitarę, by zasłonić się przed lecącymi odłamkami.
– Masz jakiś konkretny problem z tą ścianą, czy celowałeś we mnie?
Flash odwrócił się do mnie, przeczesując dłońmi włosy. – Przepraszam,






