Melody
– Kto jeszcze to widział? – zapytałam, czując, jak twarz płonie mi z gniewu.
– Nikt. Z tego co wiemy – odparł Chip, mój nowy szef ochrony. – Oczywiście z wyjątkiem ich dwojga.
– Skąd to macie? – zapytałam.
– Posłuchaj, może im mniej wiesz o tym, jak załatwiamy...
– Możesz tu przestać – ucięłam. – To moja trasa. To moje nazwisko widnieje na afiszu i to moje nazwisko jest na bilet






