Danielle
Kim odebrała mnie o siódmej i postanowiłyśmy zjeść kolację, zanim wyruszymy do klubu. Moją najlepszą przyjaciółkę można było opisać tylko jednym słowem: idealna. Naprawdę nie dało się tego inaczej ująć. Była wysoka, miała prawie metr osiemdziesiąt, nogi ciągnące się kilometrami i potrafiła nosić wszystko tak, jakby zostało uszyte specjalnie dla niej. Miała długie, ciemne włosy, które






