Lily
WESZŁAM POD prysznic i stałam tam przez czas, który wydawał się wiecznością. Byłam w samym środku chemii, do Bożego Narodzenia został niecały tydzień, a Maverick był w domu. Jeszcze go nie widziałam... nie, sformułuję to inaczej. Okna naszych sypialni wychodziły dokładnie na siebie, więc technicznie rzecz biorąc, widziałam go, ponieważ potajemnie go szpiegowałam. Kilkukrotnie. Ostatnim ra






