Uśmiechnęłam się. – Chętnie powiedziałabym to samo, ale jeszcze nie wiem, jak bardzo będziesz dla mnie wredna.
– Dobry instynkt. – Przytuliła Poppy. – Ty też dołączasz, prawda?
Poppy wzruszyła ramionami. – Jasne. Chociaż nie wiem, jak bardzo wyszłam z wprawy.
– Nie martw się. Szybko załapiesz – powiedziała Cassidy. – Zaczynamy za piętnaście minut.
Usiadłyśmy na podłodze, a ja wyciągnęłam pointki.






