Lily
Cztery miesiące później...
OFICJALNIE OSIĄGNĘŁAM STATUS wieloryba. Częściej kiwałam się na boki, niż chodziłam, ale został mi mniej niż miesiąc, zanim nasza mała córeczka w końcu znajdzie się w moich ramionach. Powiedzieć, że Maverick i ja byliśmy niezwykle podekscytowani, byłoby niedopowiedzeniem.
Moja babska popołudniowa herbatka okazała się świetną zabawą, a ja zostałam obdarowana






