Skinęłam głową. – Myślę, że powinniśmy na dziś skończyć.
– Ryzykując, że okażę się natrętny, powiem, że nigdzie się nie wybieram.
– Dlaczego nie?
– Bo nie zostawię cię tu samej, dopóki nie będę wiedział, że wszystko u ciebie w porządku.
No szlag. Nie było u mnie w porządku i właśnie dlatego chciałam, żeby wyszedł.
– Wszystko w porządku – skłamałam.
– Niezła próba, Grace.
– Flea, mu






