Poppy
Około drugiej po południu w czwartek dowlekłam się do domu, wołając: "Wróciłam, Grace. Idę teraz umrzeć."
– Okej, skarbie, wskrzeszę cię z martwych za kilka godzin.
– Doceniam to – uśmiechnęłam się, wchodząc do swojego pokoju i dosłownie padając na łóżko. Byłam wykończona. Oficjalnie wykończona na amen. Moja praca dyplomowa została oddana, przez egzaminy końcowe jakoś przebrnęłam (ni






