Jak na zawołanie, Kiki postawiła przede mną talerz z ogromnym burgerem, górą frytek i Białym Rosjaninem. Niestety straciłem apetyt i nienawidziłem wódki.
– Jaki mamy plan, Doc? – zapytał Alamo.
– Twoim zadaniem jest zabezpieczenie terenu. Chcę, żeby każdy Pies i każda broń była policzona i na miejscu, na wypadek gdyby coś się wydarzyło. Dash, chcę, żebyś pojechał z Hatchem i Doomem. Wynajmie






